🐬 Kocham Moją Przyjaciółkę Jestem Dziewczyną
Fan-Tastic - Będziesz Moją Dziewczyną (audio) - Będziesz moją dziewczyną ja wiem Skradnę całe uczucie Twe Dziś moje marzenia Są bliskie spełnienia
Mam 16 lat i od około 3-4 miesięcy kocham moją przyjaciółkę. Ciągle o niej myślę całymi dniami i jak jej nie ma przy mnie już od kilku godzin czy dni zaczynam za nią tęsknić. To jest moje największe marzenie żeby z nią być, ale niestety ona jest hetero
Kocham moją dziewczynę, przynajmniej tak mi się wydaje! Jest niesamowita, a nasz dotychczasowy wspólny czas był spełniony i fantastyczny. Oto, jak wiem, że naprawdę kocham moją dziewczynę, i znaki ostrzegawcze, które mogą umieścić ją w niebezpiecz
Dałam jej list z przeprosinami, bo nie odważyłam sie do niej podejść pomimo, że przestała sie już kolegować z tamtą dziewczyną. Po tym liście pisałyśmy na gg o takich normalnych sprawach. Aż wkońcu zobaczyłam, że znowu się koleguje z tamtą dziewczyną. Zraniło mnie to bardzo, gdyż miałam nadzieję, że nasza przyjaźń
Kocham moją przyjaciółkę jak siostrę. 1721 Me gusta. są dwie adminki ; 3 Kasia i Kasia (DWIE KICIE ♥ : ///) jedna będzie się podpisywać keejt jedna
Kocham moją przyjaciółkę. patrycjaw01 patrycjaw01 27.04.2014 Polski Szkoła podstawowa rozwiązane Napisz krótką nazwę stronki o przyjaźni na fb. Najwięcej 3
Czesc,jestem z dziewczyną od 1,5m,bardzo mi na niej zależy i kocham ją,każdego dnia jej to uświadamiam,ale wszystkie te staranie sprawiają że czuje się zazdrosny o wszystko,ma tylko
Jesteś najlepszą przyjaciółką na całym świecie. Kocham Cię za twoje wsparcie, za twoje panikowanie, za to, że nazywasz mnie suką i kórwą :) za twój śliczny uśmiech, bo gdy ty się śmiejesz, śmieje się cały świat, za to, że mnie bez powodu klepiesz w dupę, za to, że ma małe cycki, tak jak ja, za to, że zawsze zrobi mi zadanie z angola, za to, że zawsze wytłumaczysz mi
Jestem z moją dziewczyną tylko dlatego, że kocham moją córkę bardziej niż cokolwiek innego na tym świcie i nie wyobrażam sobie chwili bez niej. `Unikanie nudy` Myślę, że jedynym powodem, dla którego jestem jeszcze z moją dziewczyną, jest chęć uniknięcia nudy. Gdybyśmy zerwali, to niechybnie by mnie czekało.
Znajdujesz się na stronie wyników wyszukiwania dla frazy i choć ona czarna jak noc ja kocham ją bo jest dziewczyną mą. Na odsłonie znajdziesz teksty, tłumaczenia i teledyski do piosenek związanych ze słowami i choć ona czarna jak noc ja kocham ją bo jest dziewczyną mą.
eco_. zapytał (a) 22.12.2011 o 22:41. Kocham tego samego chłopaka, co moja przyjaciółka. Co robić? Zaczęło się niewinnie, jakiś miesiąc temu. Przyjaciółka zwierzyła mi się, że zakochała się w naszym koledze z klasy (nazwijmy go X). Ja miałam jej pomagać go zdobyć. Któregoś dnia u nas w szkole były zawody w piłkę nożną
Kochasz moją przyjaciółkę! Romance. Ona- Dziewczyna która nienawidzi facetów z całego serca. Gdyby istniała broń która mogłaby ich zabić za jednym razem, nie zawahała by się jej użyć. Dla bliskich jest szczera i nie boi się powiedzieć własnego zdania. Dla innych, kłamliwa i wredna. M
N5dPo. ODPOWIEDŹ (ARTYKUŁ) trudzia <h2>Gdy kocham swojego przyjaciela.</h2> <br /> Ty i Twój przyjaciel. Znacie się bardzo dobrze, spędzacie razem mnóstwo czasu, rozumiecie się bez słów, możesz na niego liczyć w każdej sytuacji. Czujesz się dobrze w jego towarzystwie, jest taki dowcipny, inteligentny, a nagle okazuje się, że jeszcze przystojny, wysportowany. Potem zaczynasz odliczać godziny do kolejnego spotkania z nim, z utęsknieniem czekasz na maila czy sms, na jego widok serce bije Ci szybciej, a przed zwykłym wyjściem do kina, jakich kiedyś było wiele, okupujesz łazienkę godzinami, a problem – co na siebie założyć, urasta do rangi dramatu. Coś się zmieniło, ale jeszcze nie wiesz co, albo domyślasz się, ale boisz się sama przed sobą do tego przyznać.<br /> <br /> <br /> <h2>O co właściwie chodzi?</h2><br /> Granica między przyjaźnią damsko-męską a miłością jest cienka i nietrudno ją przekroczyć. Z czego to wynika? Przyjaciół znamy na ogół dobrze i mamy z nimi częsty, intensywny kontakt. To powoduje, że stają się nam bliscy, są dla nas kimś wyjątkowym, darzymy ich pozytywnymi uczuciami. Specyfika przyjaźni z mężczyzną wiąże się z tym, że jest on dla nas bardziej tajemniczy, czasem niezrozumiały, niż kobieta – którą łatwiej nam pojąć, bo same doświadczamy podobnych uczuć, borykamy się z podobnymi problemami. Przyjaźń oznacza zainteresowanie drugą osobą – tym, jaka jest, co lubi, jakie ma wartości, cele w życiu, co przeżywa. Stąd bierze się fascynacja drugą osobą, która, jeśli jest w dodatku atrakcyjnym przedstawicielem płci przeciwnej… staje się dobrym potencjalnym kandydatem na partnera. Masz więc 50% szans, że Twój przyjaciel czuje do Ciebie to, co Ty do niego i stworzycie udany związek! <br /> <br /> <h2>Kocham. I co teraz?</h2><br /> Pojawia się strach, że te nowe uczucia mogą zniszczyć przyjaźń. Że gdy przyjaciel się dowie, to zerwie z nami kontakt, albo więzi się rozluźnią. Taka obawa jest zupełnie naturalna. Ta sytuacja jest trudna i dziwna nie tylko dla Ciebie – dla niego też. Czy ujawniać swoje uczucia? Jeśli jest się ich pewnym i nie jest to nagły impuls, to zdecydowanie tak, ponieważ ukrywanie tego nie ma sensu. Nie da się długo i skutecznie pozorować przyjaźni – w którymś momencie chce się czegoś więcej. Wtedy przyjaciel może być zaskoczony. Lepiej dobrze przyjrzeć się sobie, temu, co się odczuwa, przemyśleć to, dać sobie czas, zaakceptować zmianę stosunku do drugiej osoby i wtedy szczerze porozmawiać. Nie próbujcie być przyjaciółkami dla chłopców, których kochacie – taka sytuacja będzie was męczyć i niszczyć psychicznie. <br /> <br /> <h2>A gdy on nie odwzajemnia uczuć…</h2><br /> Trudno wtedy udawać, że nic się nie stało i przyjaźnić się nadal. Bo stało się – zmieniły się wasze stosunki, wasze postrzeganie siebie nawzajem. Bo padły poważne słowa – o miłości. Można wtedy pogodzić się z odrzuceniem i leczyć złamane serce. Można próbować walczyć o drugą osobę, o jej miłość do nas. Ale do przyjaźni sprzed zakochania wrócić się nie da – można za to spróbować wspólnie wypracować nowy kształt znajomości – na innych zasadach. <br /> Nasze uczucia kiedyś mogą się zmienić – poznamy kogoś innego, kogo obdarzymy miłością, i wtedy stara przyjaźń może trwać nadal – tylko będzie już zupełnie inna ! Funkcjonuje też przekonanie, że zakochanie trwa krótko i prędzej czy później mija, że wystarczy je przeczekać – nic mu nie mówić, tłumić swoje uczucia, do niczego się nie przyznawać. To też jakiejś wyjście z tej sytuacji. Minusem tego rozwiązania jest to, że okłamujemy drugą osobą – udając kogoś, kim nie jesteśmy i pokazując nie to, co czujemy. A zdawałoby się, że przyjaźń to szczera i autentyczna relacja… Co o tym myślicie? <br /> KOMENTARZE (24) chwilę temu 2011-01-22 23:05:16 +96 DeVilMilenka Gosia01 olgax3 Mialem podobna sytuacje zakochalem sie w swojej jedynej przyjaciulce i tego nierzaluje poiwiedialem jej wprost co doniej czuje udalo mi sie teraz jestesmy razem ponad 1 rok kocham ja bardzo a ona mnie i wiem ze bedziemy ze soba do konca naszego zycia Odpowiedz na ten komentarz ~Ania 2011-01-06 13:44:31 Ja jestem teraz w takiej sytuacji :( Tylko, że u mnie jest jeszcze gorzej xP Kiedy byłam w podstawówce, przyjaźniłam się z Andrzejem. Był naprawdę świetnym kumplem. Tylko, że ja się w nim wtedy nie zakochałam, a on tak :( Pamiętam to, jakby się wczoraj stało: jechaliśmy autobusem do Pałacu Kultury na zajęcia dodatkowe - ja na rysunki, on na angielski. Siedzimy cicho obok siebie, bo skończył nam się temat do rozmowy. I nagle on do mnie wysuwa rękę i się pyta: Chodzisz ze mną? Ja, osłupiała patrzę na niego, jak na jakiegoś wariata i mówię: Nie. I od tamtej pory przestaliśmy się tak przyjaźnić, jak kiedyś ;( Po podstawówce rozeszliśmy się do różnych gimnazjów i przez CAŁE 3 LATA się nie widzieliśmy. Urwaliśmy po prostu ze sobą kontakt. Ja po I gimnazjum, na dodatek, się przeprowadziłam się do miasteczka, niedaleko Warszawy i tam zaczęłam chodzić do nowego gim. Wtedy nie wiedziałam co to jest miłość i nie przejmowałam się nim. Ale bolała mnie utrata jego przyjaźni. Dopiero po przeprowadzce uświadomiłam sobie (to już była II gim), że wtedy chyba mu złamałam serce. I tak, od czasu do czasu, zadręczałam się tym. W końcu, poszłam do liceum i czas wyleczył tamte rany. Ale niedawno przeżyłam szok: spotkaliśmy się przypadkowo w CH, kiedy byłam na zakupach i rozpoznałam swoją starą koleżankę z podstawówki. Nie trzymali się za ręce, ale nadal nie wiedziałam z kim Alicja czekała w kolejce do kina. Przywitałam się z Alą i odwróciłam się do "przystojnego nieznajomego". - Siema, jestem Ania :) - przywitałam się i wyciągnęłam dłoń. - Anka, czyś Ty oszalała?! - Ala ze zdziwienia spojrzała na mnie jak na kogoś, kto się urwał z choinki - Andrzej, no co Ty, nie poznajesz jej?! - zwróciła się do przystojniaka ^^ Ja z "tym chłopakiem" patrzyliśmy na Alę pytającym wzrokiem. - Ania, to przecież Andrzej W. - przedstawiła mi go xD - Andrzej, to Ania R. Jakbym nie wybałuszyła oczu, chyba bym zemdlała xD No po prostu taki przystojniak okazał się moim (niestety byłym) najlepszym przyjacielem!! I tak zaczęliśmy odnawiać ze sobą kontakt. Teraz on mi się tak podoba, że oh (^^). Ale teraz to on już nie czuje tego samego co ja dopiero teraz poczułam. Jakbyśmy się odwrócili rolami ;( On się zakochał we mnie wtedy, kiedy byliśmy jeszcze w podstawówce. Teraz, kiedy jesteśmy nastolatkami, to ja jestem w nim zakochana a on przecież wokół ma masę różnych ładnych i szczupłych lasek. I teraz już się tylko staram, żebyśmy znowu nie urwali kontaktu. On jeszcze pali, czego dowiedziałam się, jak wszyscy razem, ja, Ala i on wracaliśmy z CH. I co teraz mam zrobić? :( On mi jeszcze mówił, że miał 3 dziewczyny i teraz w I kl liceum ma taką jedną, która ma figurę modelki i która mu się podoba. I co ja w takiej sytuacji mam zrobić? ;( Odpowiedz na ten komentarz justyska1709p15 2011-01-15 21:10:15 ja tez mam taki problem... ale nic na to nie potrafie poradzic bo on ma dziewczyne, zreszta co chwile ma jakąs... kompletnie nie wiem co robic... chyba najlepiej zerwac kontakty... Odpowiedz na ten komentarz marrysi1998 2011-01-06 01:23:52 Artykuł jest bez zarzutu. Ja dzisiaj już nie kocham. Ale jeszcze niedawno zakochałam się w swoim przyjacielu. On jednak nie odwzajemniał uczucia. Ale dla mnie miłość to takie rozżarzenie przyjaźni. Chłopak musi być moim przyjacielem, żeby w ogóle stał się moją miłością. Więc jakby tak się zastanowić to mój chłopak jest/był (zależy czy jest aktualny czy nie) moim przyjacielem. W każdym razie w takim długoletnim przyjacielu zakochałam się dwa razy (z jednym chodziłam, ale zostaliśmy potem tylko przyjaciółmi, czyi wróciliśmy do starych kontaktów). Odpowiedz na ten komentarz skasowany 2011-03-16 21:36:53 Świetny artykuł... Jestem w podobnej sytuacji i zamierzam powiedzieć o tym przyjacielowi dzięki temu artykułowi..... Odpowiedz na ten komentarz kamcia1625 2011-01-06 11:31:56 Hmm.. Super artykuł.. Naprawde dobra robota :) Odpowiedz na ten komentarz BeautifulSong 2011-01-06 20:17:44 hmm. przeczytałam ten artykuł bo miałam podobną sytuacje. zakochałam się w moim przyjacielu na zabój... powiedziałam mu to nawet 2 razy. i co ? i nic się między nami nie zepsuło. nawet wręcz przeciwnie. jest teraz lepiej niż było. on mi mówi wszystko ja mu. możemy się czasem przytulić na pożegnanie itd... on nie zmienił do mnie podejścia. porozmawialiśmy o tym i wyjaśniliśmy sobie wszystko. On traktuje mnie jako siostrę, tudzież przyjaciółkę a ja Jego jako brata tudzież przyjaciela. Artykuł trafny jak najbardziej :) gratuluję ;* Odpowiedz na ten komentarz mon15 2011-01-09 13:03:55 świetny artykuł. też jestem w podobnej sytuacji. jak byłam w pierwszej gim to zabujałam sie w takim chłopaku z mojej klasy. wtedy byłam dość młoda i głupia, powiedziałam mu o tym a on zaproponował mi przyjaźń, a ja idiotka sie zgodziłam. po czym on zakochał sie w mojej przyjaciółce. ona go nie chciała i nic z tego nie wyszło. a ja przyjaźniłam sie z nim nadal coraz bardziej go kochając. teraz jesteśmy w I LO chodzimy do innych szkół. nadal mamy świetny kontakt. on zaczyna coś do mnie czuć a ja żyje nadzieją że może coś kiedyś... i powoli wysiadam. Odpowiedz na ten komentarz agussa333 2011-01-05 15:40:57 hmmm podoba mi sie ten artykul myslalas nad napisaniem ksiazki?? Odpowiedz na ten komentarz WhyNotUs 2011-01-06 01:29:16 Bardzo trafny artykuł Gratuluję Odpowiedz na ten komentarz ~ona1093 2014-10-08 13:55:48 Mam podobnie.. czuje do niego coś więcej... jednocześnie wiem że mam za dużo do stracenia... Boje sie mu powiedzieć, boje sie że go strace... udawać też nie potrafie... nie wiem co mam robić...nie wiem.... Odpowiedz na ten komentarz Catherine 2011-01-05 16:18:50 Ja tez kocham, ale obydwoje mamy swoje drugie połówki. ; > Odpowiedz na ten komentarz skasowany 2011-04-02 20:05:23 Hmmm...bardzo ciekawy artykul ;) bez zadnych uwag ;DD Odpowiedz na ten komentarz Blaira 2011-04-12 20:55:13 w pełni się utożsamiam z tym artykułem.. Brawa! Odpowiedz na ten komentarz sweetescapee 2011-01-05 12:57:50 Hmmm...bardzo ciekawy artykul ;) bez zadnych uwag *_* Odpowiedz na ten komentarz wieśniaczek 2011-01-06 15:01:06 powiedz mu to jeśli jest naprawdę twoim przyjacielem to powiewnien to zrozumieć.. a może i on cię kochaaa Odpowiedz na ten komentarz Diana8 2011-01-09 22:28:36 ?"bo to juz nie jest miłość albo jeszcze nie jest miłość" czy jakoś tak to leciało ;) Odpowiedz na ten komentarz kruszynkaaa12 2011-01-15 21:01:07 świetny artykuł! :)) Odpowiedz na ten komentarz Jola9610 2011-04-05 09:07:59 ja również miałam podobny bo już się tak nie przyjaźnimy jak dawniej od podstawówki chodziliśmy razem do klasy....zawsze mi pomagał, uczył a nawet 'ochraniał' w każdej mu się podobałam , lecz mi tego nie powiedział chyba Dlatego ,że się wstydził jak zareaguję....i jak to w gimnazjum na ogół rozdzielają klasy i tak się złożyło że on poszedł do klasy angielskiej od tamtego momentu nasze relacje uległy zmianie;-( ....................ja w tedy nierozumiałam tego co onchce mi przekazać a teraz się zastanawiam, czasami co by było gdybym powiedziałabym ,że coś do niego czuję co mam robić pomocy!!! Odpowiedz na ten komentarz skasowany 2011-01-05 19:03:59 Bardzo dobry artykuł.. świetny! szczególnie teraz kiedy wiem ze mój przyjaciel mnie kocha a ja nie umiem go obdarzyć tym samym.. ja czuje do niego przyjaźń.. mocną przyjaźń i nic więcej.. wiem że go ranię.. ; ( ale co mam robić? mam skłamac ze też go kocham? mam z nim być wbrew sobie? ; ( tp by było świństwo! ale robie jeszcze większe tym ze chyba nie odwzajemniam jego uczuć a on przy mnie się męczy ;( wiedząc ze jest dla mnie PRZYJACIELEM a nie kandydatem na chłopaka.. fakt nie wyznał mi miłości ale ja to widzę i wszyscy wokół.. jeśli ktoś mógłby mi pomóc ;( Odpowiedz na ten komentarz DareczkaLandryneczka 2011-04-16 11:35:11 Ja też mam taki problem ; ( Kocham mojego przyjaciela .. on też mnie keidyś kochał a ja mu dałam kosza zdałam sobie sprawę dopiero później , że też go kocham <3 prawei codziennie się z nim spotykam niestety on ma dziewczyne ...( mieszka ona Dalej od niego ... on jeździ do niej pociągiem ...) opowiada mi o niej a ja spuszczam głowę i cierpię ... Zastanawiam się czy nie spróbować ... POWIEM mu ... trudno stanie się co stanie ... nie mogę kryć miłości do niego ; * <3 ; ( A co do tego artykułu : Brawa , Brawa . !!!! Świetne ;** Odpowiedz na ten komentarz Misiunia1212 2011-01-17 11:35:36 justyska1709p15 nie rób tego, bo skoro to twoj przyjaciel to pozniej bd tego zalowac!!! Odpowiedz na ten komentarz Ada2k 2012-07-26 16:24:26 Świetny artykuł. Bardzo życiowy. Oczywiście też mam ten problem. I chyba nie pozostaje nic innego jak się do tego przyznać, przed sobą samą i przed nim. Odpowiedz na ten komentarz ~ni00kol 2014-10-08 13:59:07 artykuł świetny :) brawooo:) Mam podobnie.. czuje do niego coś więcej... jednocześnie wiem że mam za dużo do stracenia... Boje sie mu powiedzieć, boje sie że go strace... udawać też nie potrafie... nie wiem co mam robić...nie wiem.... Odpowiedz na ten komentarz Zaloguj się by móc dodać komentarz. Prawa autorskie do zdjecia:
napisał/a: mati1410033 2013-01-17 13:58 Witam, jestem totalnie nowy, na tym forum. Potrzebuję pomocy. Cała sprawa, prezentuje się w następujący sposób. Poznałem dziewczynę, totalnie przez przypadek, Mój przyjaciel zna jej przyjaciółkę, poznaliśmy się na korytarzu przed zajęciami, jakoś w w zimie 2011. Nic specjalnego, normalna znajoma, Żadnych specjalnych bliskich kontaktów, Ona w II klasie liceum, ja w III klasie technikum. Wtedy, Ona spotykała się z pewnym gościem, nie wyszło im, zerwali w jakoś ok czerwca 2012 roku. Ja wcześniej bo Zimę 2011, zakończyłem swój pierwszy poważniejszy, związek, zaraz po tym gdy ją spotkałem. Wszystko zaczęło się dokładnie 15 sierpnia 2012 roku, kiedy to napisałem do niej, na Gadu, ludzki, odruch z nudy zapytać co słychać u koleżanki.. było bardzo, przyjemnie dowiedziałem się, wtedy że niestety zerwała z chłopakiem.. Za jakiś czas mój brat prosił, bym porozdawał linki do konkursu online na prace, wysłałem, też taki link, do niej. Następnie, przed rozpoczęciem roku tj, bodajże 2 września, napisała do mnie, na którą rozpoczęcie itd.. mimo, że mogła zapytać koleżanki z klasy, czy kogokolwiek, wybrała mnie... i tak, rozpoczęliśmy naszą przygodę. Od tamtej pory, piszemy ze sobą, dosłownie codziennie, nie było ANI jednego dnia, przerwy. Nie złożyło się tak byśmy nie mogli, rozmawiać. Spotkaliśmy się kilka razy, aż do grudnia 2012, kiedy to naprawdę się zbliżyliśmy do siebie. Spotykamy się coraz, częściej, mamy zaplanowane ferie będziemy widzieć się codziennie. Naprawdę dużo zajęć.. Problem jest taki, Ona niczego nie jest pewna, ja wiem, że ją kocham. Ona mówi, że narazie jesteśmy przyjaciółmi, i nie wie czy będzie z nami coś więcej czy coś do mnie poczuje. Mówi, że potrzebuje czasu, rozumiem ją sam, chcę nabrać, więcej pewności, Jej rodzice są zadowoleni, są za mną, już myślą że jesteśmy razem. Okoliczni wspólni znajomi, też tak sądzą, wszyscy nas postrzegają jako parę. Bardzo mnie to cieszy, prócz tego faktu, że Ona widzi nas jako PRZYJACIÓŁ. Fakt, podstawą w zwiazku jest zaufanie i przyjaźń. Facet nie szuka tylko kobiety, jako dziewczyny, Ona ma być jego najlepszym kumplem, czasami matką i własnie przyjacielem. Kocham ją jestem w stanie, dać jej czas, i później za pewne usłyszeć, że nic z nas nie bedzie. Przyjaciele mówią, mi żebym był spokojny, nie potrzebnie panikuje... Jak ma coś być, to będzie. Zrezygnowałem dla niej z wyjazdu na międzynarodowy staż do Paryża, razem planujemy zacząć studia w Gdańsku....Chce spędzić z nią resztę, życia. Ostatnio mówiła, nawet, że śniłem się jej, jak ją całuję.... Chciałaby mieć, takiego męża jak ja. Lecz uczucia cały czas, określa, że nic do mnie nie czuje prócz przyjaźni... co mam zrobić, by obudzić w niej miłość, by dać jej pewność, do siebie. Twierdzi, że czuje się przy mnie bardzo, swobodnie, i bezpiecznie.. jest szczęśliwa.... co mam robić, kochani ....
kocham moją przyjaciółkę jestem dziewczyną